„Mamo, kocham Cię” po raz pierwszy

Pamiętasz wpis o tym, jak mówiłam, że czasem wydawało się, że nigdy to nie nastąpi?

„Nie możesz zostać matką. Może nigdy nie zostaniesz. Nigdy nie poczujesz ciepła swojego dziecka tulącego się do Ciebie. Nigdy nikt nie powie do Ciebie „Mamo”.” – możesz przeczytać o tym TUTAJ.

Niewiarygodnym dla mnie jest to, że jak tamten wpis powstał, po krótkim czasie zadzwonił ośrodek adopcyjny z informacją, że Paweł na nas czeka!

Dzień Mamy do tej pory był dla mnie z jednej strony cudowny, z drugiej smutny. Cudowny, bo telefon czy spotkanie z moją kochaną Mamą w tym czasie zawsze mnie ogromnie wzruszało. Smutny, bo sama nie mogłam jeszcze świętować po tej drugiej stronie.

Tym razem jest inaczej – świętuję już nie tylko jako córka, ale przede wszystkim jako matka. Chcę się tutaj zwrócić do konkretnych osób:

Kochane Oczekujące, Starające się – życzę Wam dobrych decyzji, miłości i cudów, które często tak trudno dostrzec w tym całym cierpieniu. Niech pojawi się ten wyczekany mały uśmiech w oczach zakochanego dziecka.

Piękne, cudowne Mamy, które odważnie zdecydowałyście się (często pomimo niewyobrażalnych dla nas trudności) dać życie swoim dzieciom, aby te mogły znaleźć miłość rodziców adopcyjnych – dziękuję za ogromną Waszą miłość.

Moja Mamusiu – dziękuję, za Twoją Przyjaźń, za moje życie, za to, że zawsze byłaś i jesteś obecna, uczysz mnie wciąż łagodności i miłości swoim życiem. Kocham Cię – choć i te słowa wydają się zbyt małe do wyrażenia mojej miłości.

Mamo mojego Męża – dziękuję Ci za Twojego Syna, z którym mogę spędzić życie! I za całą rodzinę, do której zostałam tak ciepło przyjęta.

Synku – mam nadzieję, że będzie Ci u nas dobrze. Kocham Cię ogromnie i dziękuję Bogu za Ciebie.

Od Pawła dostałam najcudowniejszy prezent na Dzień Mamy – słowa, choć nie wypowiedziane jeszcze Jego ustami, to napisane na torciku. I wiem, że choć sam jeszcze tego nie powie, to tak jest. Jego uśmiech, spokój i (czasem zapłakane 😉 ) oczy mówią same za siebie!

Jak zobaczyłam ten napis, łzy popłynęły mi po policzku ze wzruszenia, bo pierwszy raz było to zwrócone w moją stronę.

Z najlepszymi życzeniami dla wszystkich Mam!

 

2 thoughts on “„Mamo, kocham Cię” po raz pierwszy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *