Książkę o nas napisali!

Dzisiaj trochę inaczej 🙂

W kwietniu 2015 r. mieliśmy ogromny zaszczyt poznać Panią Joannę Mielewczyk, znaną jako „Matkę Polkę Feministkę” z Programu Trzeciego Polskiego Radia. Wspominałam o tym już TUTAJ. Wtedy mój Mąż udzielił ważnego dla wielu wywiadu na temat męskiej strony niepłodności.

W 2017 roku Pani Asia wydała książkę, w której pięknym językiem i z wyczuwalnym wzruszeniem, opisała 18 historii ludzi, z którymi w swoim programie rozmawiała. Wśród nich znaleźliśmy się również my! 😀 Jakiś czas temu zapytała, czy zgodzilibyśmy się na publikację naszego spotkania. Oczywiście zadowoleni nie odmówiliśmy 🙂

Rozmowa telefoniczna uaktualniła informacje, według których już czekaliśmy na telefon z ośrodka adopcyjnego.

Dziękuję Pani Asi za to, że w tak trafiony sposób ujęła naszą drogę do rodzicielstwa. Mały fragment na zachętę:

„Z Jackiem i Martą było troszkę inaczej było troszkę inaczej (…) Korzystając z nieobecności koleżanki, nagrywałam w pokoju, częściowo zmienionym także na pokój reporterów (…) Usadzili się sami, i to w takiej pozycji, która dla nich była najważniejsza, czyli, by podczas całego nagrania mogli trzymać się za ręce.”

Troszkę więcej zobaczycie na zdjęciach.

Zapraszam Was do zapoznania się z tym ciekawym spojrzeniem na prawdziwe, bardzo różne historie prawdziwych ludzi, którzy żyją obok nas wszystkich 🙂 Można już zamawiać w przedsprzedaży np. TUTAJ.

Jeszcze parę słów z opisu książki:

„A gdybyście pewnego dnia dowiedzieli się, że nie macie szans na naturalne poczęcie? A gdybyście musieli zawalczyć o życie własnego dziecka? A gdybyście musieli nagle sami wychować trójkę dzieci…

To naprawdę się zdarzyło. Bohaterom Trójkowej audycji Joanny Mielewczyk – „Matka Polka Feministka”. Kiedyś opowiadali o tym na antenie, dziś mówią, co zmieniło się w ich życiu od radiowego spotkania.

18 bohaterów, 18 rozmów o rodzicielstwie. O samotności, o trudnych decyzjach, radości, nadziei. O wierze i o tym, co dzieje się, gdy wiary zaczyna brakować. O szczęśliwych zakończeniach. I długim oczekiwaniu na nie.”