Wpadłam po uszy, czyli co ja tak naprawdę robię

Podobno umiem słuchać i mam spokojny kojący głos. Cóż, jak się zdenerwuję na Męża, to pewnie w ten sposób to nie wygląda 😉

W każdym razie moja osobowość pomaga mi w tym co robię. Zawodowo spotykam się z ludźmi i z nimi rozmawiam. Lubię i podziwiam ludzi. O czym z nimi rozmawiam? O dzieciach, o tęsknocie za dziećmi, o życiu we dwoje, o tym jak ważne jest dbać o swoje zdrowie i o możliwościach jakie mamy, kiedy tylko nauczymy się rozpoznawać płodność.

Czytaj dalej Wpadłam po uszy, czyli co ja tak naprawdę robię

Nie moje dzieci

Piszę ten wpis, kiedy za oknem świeci piękne słońce 🙂 Jestem szczęśliwa, umiem dostrzegać małe cuda i nie szukam smutków. Teraz. Jeszcze niedawno było zupełnie inaczej.

Bo przecież widzę kobiety w ciąży, dzieci bawiące się na placu zabaw z rodzicami, wyobrażam sobie jak oni muszą być szcześliwi.  Cieszę się ogromnie z każdego maleństwa, które pojawia się na tym świecie. Jednak to podejście też musiało ewoluować. Nie zawsze tak było.

Czytaj dalej Nie moje dzieci